They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Ofiara

Temat: Tajemnice Wyspy Wielkanocnej - komiks


Scenariusz: Wiesława Wierzchowska
Rysunek: Jerzy Wróblewski
Seria tematyczna: Hipotezy (tom 3)

Wyspa Wielkanocna fascynuje świat od chwili odkrycia przez Europejczyków. Ten odcięty od świata tajemniczy skrawek lądu stworzył bowiem jedną z najbardziej intrygujących i najmniej poznanych prehistorycznych kultur, która oddziałuje na ludzką wyobraźnię niezwykłymi kamiennymi posągami.

Co kazało wyspiarzom wyrzeźbić te ogromne postacie?
W jaki sposób transportowano posągi i ustawiano na platformach?
Skąd, w jaki sposób, kiedy i po co przybyli mieszkańcy wyspy?
Co ze sobą przywieźli i jak udało im się przetrwać?
I wreszcie sprawa najbardziej zagadkowa – dlaczego niedługo po pojawieniu się na wyspie Europejczyków posągi zostały powalone na ziemię, pozbawione głów i porzucone w nieładzie?

[MU] Tajemnice Wyspy Wielkanocnej [.cbr]
Kod: Zaznacz wszystkohttp://www.megaupload.com/?d=O2K4AE0W
Źródło: forum.dobreebooki.pl/viewtopic.php?t=2007



Temat: Pomoc dla Kota Mikołaja
" />Niechaj Wielkanocne Życzenie pełne nadziei i miłości do ludzi
i zwierząt przyniesie sercu zadowolenie dzisiaj i w przyszłości.
Wesołych, zdrowych Świat Wielkanocnych życzy redakcja magazynu KOCIE SPRAWY z Zuzanną i Manią oraz Felkiem i Homerem



SERDECZNOŚCI ŚWIĄTECZNE

Magdalena Bielicka

redaktor naczelna magazynu KOCIE SPRAWY

Był jeszcze rysunek, ale mi się nie wkleił, równiez wysłałam życzenia od nas
Edzia
Źródło: kociezycie.pl/forum_kocie/viewtopic.php?t=1237


Temat: [Konkurs] wielkanocny! :)
" />Idą świeta - ogłaszam konkurs na jamisiowa grafikę wielkanocną! Buffki w jajkach, zajączki w kapeluszach, funkowe bazie - co wam przyjdzie do głowy
Może być jpg, może byc skan/zdjęcie własnego rysunku, wyklejanki, kolażu...
Chodzi o to, zebysmy sie podzieli ze soba swoimi wytworami wyobraźni, żeby dla wszystkich świeta były bardziej kolorowe i jamiroquaiowe
Czekamy chyba wszyscy na prace, co nie?
Potem pomyslimy o nagrodach
Źródło: forum.jam.pl/viewtopic.php?t=722


Temat: aru-no arts
" />Po dłuższym zastanowieniu zdecydowałam się wreszcie na założenie tego tematu.. tylko od razu zaznaczam, ze jestem antytalentem .^.

Koori-no hana
Stary jak świat rysunek /gdzieś tak z listopada .^./ kiedy jeszcze interesowałam się bardziej bakuten shoot.. ale jak co, to ja się do tego rysunku nie przyznaję ._.
Mera-mera
Ima kokoro-ni saita hana.. hm, tu trzeba wyjaśnienia. Ponieważ jestem schizowata, rysuję piosenki w ludzkich postaciach XD Mera-mera z singla Wonderful Days by Purutabu to Kan, tenipuri XD... mera-mera to terashiteru kara i feel good! kiedyś za tym szalałam, nadal szaleję, ale zawsze jak tego słucham, dostaję gupawki XD /a propo rysunku, to było bodajże na dwa tygodnie przed świętami wielkanocnymi.. ofkoz w szkole, na technice XD a raczej na zastępstwie techniki .^.
Wonderful Days
Oh, wonderful days XD większość wyjasnienia wyżej, więc powiem tylko, że narysowałam to godzinę wcześniej, na przyrodzie XD~~

Ee.. i jak? ^^'' *chowa się za kimercia*
Źródło: shadowforum.pl/viewtopic.php?t=1542


Temat: Partyzantka po 1945 roku (Łupaszko i inni)
" />Aaaaa, no podejrzewam że humorystycznych i zabawnych sytuacji nie brakowało, ale jak już zdążyliśmy się zorientować niewiele się o nich pisze, często są to bardzo osobiste wspomnienia, tym niemniej są to chyba jedne z naszych ulubionych fragmentów opowieści, naszych bohaterów, Pit pamiętam tę opowieść "Zygmunta" była niezła . Ja przypominam sobie że chyba w 1946 roku, "Lufa" miał fajną przygodę, otóż mieli za zadanie wykonać "eksa" którego celem bylo pozyskanie samochodu, i pech chciał że "Lufa" trafił na naszych sojuszników, anglików, czy francuzów (tfe, tfe, fuj), nie bardzo chyba mógł z nimi się dogadać, ale ponoć miał powiedzieć: sentyment sentymentem, ale samochód muszę zabrać, ponadto do wściekłości czerwonych musiały doprowadzać pociągi które przyjeżdały do Warszawy z napisami "Niech żyje Młot" "Niech żyje Armia Krajowa" , ale tego typu rysunki na ścianach pojawiały się także na pomorzu, muszę jeszcze konkretniej przetrzepać książkę panów Krajewskiego i Łabuszewskiego, tam troszkę takich smaczków było. Mnie interesuje taki natomiast aspekt, ja spędzali święta, w jakich okolicznościach, jak obchodzili i czy "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! urodziny swych koleżanek i kolegów, jak przeżywali aresztowania i śmierć kolegów, choć jeśli idzie akurat o to ostatnie, to pan Olgierd Christa powiedział że nie mieli chyba zbytnio czasu na rozpamiętywanie. Pamiętam że "Lufa" raz w dzienniku napisał odnośnie Świąt Wielkanocy, że są skromne i zamiast jajkiem dzielą się chlebem (taki partyzancki żywot)
pozdro dla wszystkich "Łupaszkowców"
VW Wojtek
Źródło: poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=3049


Temat: Wielkanoc
Droga Pani Krysiu!
Najserdeczniejsze życzenia wielkanocne: przede wszystkim zdrowia, spokoju, radości i ÂŚwiąt w gronie najbliższych życzy Maria z rodziną. Do życzeń dołącza się nasza 11-letnia Justynka z własnoręcznym rysunkiem dla Pani.
Źródło: wkrystynajanda.net/forum/viewtopic.php?t=71444


Temat: Wędzidła (+ ogłowia bez wędzideł)
" />Trochę ta dyskusja pt. kantar czy NBB przypomina mi dyskusję o wyższości Wielkanocy nad Świętami Bożego Narodzenia, naprawdę. Albo jeszcze lepiej, westu nad klasyką.

Jeśli chodzi o fizykę to niestety nie umiem rozszyfrować tych rysunków T.B., no za głoopiotka jestem no! Ale jeśli przez użycie NBB siła na nochal działa dwa razy mocniej niż bezpośredni nacisk przez kantarek sznurkowy, to może postarajmy się zinterpretować to inaczej – wystarczy użyć dwa razy mniejszej siły by wywołać taki sam nacisk??

Jakoś tak intuicyjnie wydaje mi się, że na początek jak koń się dopiero uczy ustępowania lepszy jest kantarek sznurkowy (na zwykłym kantarze próbowałam i wychodzi to strasznie, bo nawet te wielkie metalowe klamry po bokach nanośnika przeszkadzają i potrafią niemiłosiernie wbijać się w policzki), a NBB, jeślikomus oczywiście to pasuje, może być na dalszym etapie jako bardziej precyzyjny kanał kontaktowy, tak jak wędzidło, no taki jakby mikrofon.

Jak już pisałam, nie wiem czy ktoś czytał, NBB może być bardzo groźne jeśli się go za mocno używa. Pilnuje i to bardzo tego, by NIE CIĄGNĄĆ ZA OBIE WODZE JEDNOCZEŚNIE, bo nie wolno dopuszczać do zaciskania się obu pasków na policzkach. Nie wolno działać obustronnie i wstecznie ani na kantarku, sidepull ani na wędzidle wiec dlaczego ma to być możliwe na NBB???

Co do jeszcze działania nachrapnika… Jak używałam „tadziówki” działającej podobnie do kantarka sznurkowego zwykle na nosie konia był ślad po sznurku (inna bajka, że to był czas dla Cejlona wybuchowy). Na początku stosowania NBB też tak było co dało mi sporo do myślenia. Zweryfikowałam użycie NBB i teraz nie ma śladu na nosie po jeździe nawet zmierzwionej sierści. Po każdej jeździe zwracam uwagę na nosek i sprawdzam, czy nie przesadziłam z siłą albo czy mnie nerwy nie ponisoły jak Cejlona ponosi prędkość.

Hadriana, napisałaś , że bloczek jest „w miejscu, gdzie pasek "podsankowy" przechodzi przez kółko w nachrapniku.” Nie wiem dlaczego, ale w moim NBB pasek podsaankowy przechodzi przez to kółko i nic więcej tam nie ma, żadnego bloczka. Kółko na dodatek przyczepione jest do paska policzkowego, nie do „nachrapnika”.
Źródło: forum.hipologia.pl/viewtopic.php?t=45


Temat: Poleganie na Biblii czy na własnym rozumie

Ciekawostką jest np. to że ludy Babilońskie i te przed nimi - Sumerowie - skrajnie pogańskie, mieli znacznie wyżej rozwiniętą cywilizację niż Izraelici którzy często na ich tle wypadali wręcz debilnie. Odpowiedź dlaczego tak było jest dość logiczna
(...)
demony swoje robiły.



Unfaithul, jedną z przyczyn, dla ktorych krytycznie spojrzlem na biblie, byla logika. Powujesz sie na nia podajac tak zwany "dowod negatywyny" cos dzieje sie tak i tak, bo przyczyną jest to i to. ja mowie pokaz mi to, wtedy ktos odpowiada nie moge, bo tego nie widac, wiesz tak jak wiatr jest niewidoczny, ale dzial, rozumiesz. wtedy odpowiadam, ze tak, ze rozumiem, ze to co mowisz istnieje tylko w Twojej glowie.

Ktos mowi Yeti istnieje. Ja mowie to pkaz mi cialo. On: nie moge, bo yeti swietnie ukrywa sie w lesie i nikt go jeszce nie zlapal. Jest to dowod negatywny. Jest Logiczny, ale negatywny. Dowod pozytywny, to wypchane ciało Yeti w jakims muzeum, sklasyfikowane, opisane, zaliczone do rodzaju, grupy i gatunku stworzenie, to dowod pozytywny, ktory dotyczy reszty znanych nam udowodnionych, ze istnieja stworzen.


a teraz Logika. Galileusz i Kopernik bez pomocy demonów poradzili sobie z rozwiazaniem zagadek naszego Uniwersum. Mieli utrudnione zadanie bo biblioteka aleksandryjska splonela juz dawno temu. Skoro jednak sredniowieczni naukowcy poradzili sobie bez pomocy szatana, (choc niektorzy tak sądzili) to i naukowcy sumeryjscy, akadyjscy, babilonscy mogli swietnie sobie poradzic bez chochlików. Tak nakazuje myslec logika, jednak ty poslugujesz sie argumentem, ktory uzyli przeciw Galileuszowi i Kopernikowi ówczesni religianci.
wystawisz sie w tym momencie na smiesznosc, bo chyba malo kto akceptuje ta teorię religijnych ludzi zyjacych w sredniowieczu.
jasne mozesz trzymac sie nadal swojego pogladu, ze demony sterowaly cala starozytna nauką, ale nie ma to nic wspolnego z Logiką.




Osoba niewierząca jak Ty nigdy tego nie zrozumie bo dla niej to kolejna bajka.


ja ciebie doskonale rozumiem, bo przez 30 lat wierzylem, myslalem, tak jak Ty. to Ty mnie jeszce nie rozumiesz :)


Nefilimowie wiadomo kim byli i komu się przeciwstawili - nic dziwnego więc że przekazując taką wiedzę ludziom chcieli ich odwieść od służenia Bogu

teoria na miarę ezoteryka chrzescijanskiego, Unfaithful, ja Cię proszę... :(


Jest tak wiele do dziś niewyjaśnionych wynalazków czy budowli że oczywistym staje się fakt iż nie pochodziły one od Boga. Wskazują raczej na kult istot mu przeciwnych. Weźmy choćby rysunki z Peru - wyraźnie wskazują na Bałwochwalstwo zakazane w Biblii...

jest rzeczą naturalna, ze religia opozycyjna nie popiera kultu jej przeciwnego. zreszta przyklad zacierania przez faraonow dokonan poprzednikow jest wymowny.
co do budowli, nawet sama biblia mowi, ze czlowiek osiagnie wszystko co powstanie w jego zamyśle. majac do dyspozycji mnostwo czasu, taniej sily roboczej, wystraszonych i nawiedzonyc religijnie ludzi przy tym jestes bogiem, zrobisz wszystko. tak to działało, tajemnic doszukuja sie ci ktorzy chca, inni, troche sie skupia, zrobia rysunki, dzwignie, projekty i jak starozytni, postawia posąg z wysp wielkanocnych, narysuja wielkiego ptaka na trawie i wiedza jak zbudowac piramide za pomocą systemu stosunkowo nieskomplikowanych ramp.

demony, to przy ludziach pikuś :)


ludziom wydaje się że tak wiele osiągnęli że napisana starym niezrozumiałym do końca językiem Biblia wydaje im się kompletnie niepraktyczna a nawet podważają jej Boskie natchnienie co wyraźnie z niej przebija...


uwazam Biblie za wartosciowa ksiege,ale warunkowo, na zasadzie wybieranie z niej tego co jest mi potrzebne i co jest dobre. mam do niej stosunek podszyty sentymentem. jest w niej wiele oczywistych prawd, np, zeby miec poztywnie nastawiony, umysl, pomagac innym, usmiechac sie bo to dobrze dziala na serce i organizm. ale jest w niej rowniez sporo nielogicznosci, lakonicznosci, bezsensownego okrucienstwa (typu obcinanie kobiecie dłoni, zabijanie do nogi wlacznie z dziecmi) i usprawiedliwienia dla osadzania.
jako tako Biblia okazala sie niewypalem, konfliktową ksiega, ktora ktos wrzucił miedzy skrajnie rozne spoleczenstwa, to wywolalo na podstawie jej interpretacji przelew hektolitrow krwii ludzkiej. sama biblia zreszta zachecala do zabijania niewiernych i nie jest daleka od koranu.
nowy testament to synteza tego co mialo byc pokazane jako chrzescijanstwo, w rzeczywistosci nie mamy do dyspozycji wszystkich pism jako natchnionych i dodanych do kanonu. komus zalezalo na tym aby nie ujawniac wszystkich faktow. a zeby nikt nie mial watpliwosci co do tego, ze biblia jest skompletowana w calosci posluzono sie "dowodem negatywnym".

mianowicie Bible w calosc zlozyl Duch Swiety, a z nim trudno dyskutowac.

mi nie chodzi o to aby kogos przekonac. czy odwiesc od wiary. szczera wiara jest piekna, fajna, warto jednak byc troche sceptycznym, bo wtedy otwieramy sie na zroumienie czegos czego za pomoca religii nie zawsze jestesmy w stanie pojąć, czyli ludzkiego wymiaru człowieka.

ja wiem, ze wydaje sie iz, Jezus nabral jakby cech ludzkich, stal sie bardziej przystepny. ale w ewangeliach jest dwuwymiarowy, płaski. mamy opis przedziwnego czlowieka, bez dziecistwa, bez zabaw, bez usmiechu, radykalnego albo za mna albo przeciw, ewangelie daly chrzescijanom to co lubia najbardziej, meczenstwo, smierc, umiartwianie sie, asceze i wiele, wiele innych.

zaden film o Jezusie nie zarobil tyle co "Pasja". przy wbijaniu gwozdzi, statysta z pod kamery strzykawką wyciskal sztuszna krew, efekt - miliony dolarow danych przez chrzescijan, oni to naprawde lubią :blink:

nie ufam tej ksiedze, czasami sie jej boję :(
Użytkownik gruby drab edytował ten post 2010-01-14, godz. 09:58
Źródło: watchtower.org.pl/forum/index.php?showtopic=6405